Wizyta w DaWandzie wynikała z Waszych potrzeb. Zaobserwowaliście na tym portalu zmiany na gorsze i nie wiedzieliście skąd i dlaczego tak się dzieje. Po napisaniu, umówieniu się poszedłem więc na spotkanie.

Spodziewałem się mądrych PR-owych gadek, tłumaczeń i wymijających odpowiedzi. Dostałem rzeczowe odpowiedzi i fajną rozmowę o działaniu dużego sklepu internetowego, a także o rękodziele w Polsce. Oczywiście są rzeczy, które nadal mi się nie podobają w funkcjonowaniu tej platformy, ale jestem też pozytywnie zaskoczony.

Wadą tego portalu jest możliwość wystawiania tzw. chińszczyzny. Wiadomo, produktów i sprzedawców jest więcej niż osób, które weryfikują produkty i niektóre rzeczy mogą umknąć. Jednak po zgłoszenia od użytkowników, administracja usuwa produkty i ostrzega właścicieli butików.  To jest plus.

Minusem jest możliwość bycia „wyłącznym dystrybutorem” jakiejś tam chińskiej artystki. Nie podoba i się to. Produkty tej artystki można znaleźć na allegro, amazonie, DaWandzie i pewnie w wielu innych miejscach. Sprawia to, że produkty nie są unikatowe i przede wszystkim, nie są wytworem rąk osoby sprzedającej. Spotkałem się tylko  z jednym takim przypadkiem, ale mimo wszystko, nie chciałbym aby DaWanda stała się rękodzielniczym/designowym allegro.

Dużymi plusami DaWandy są porady i wskazówki dla rękodzielników i osób, które stawiają pierwsze kroki  w sprzedaży internetowej. Jak zrobić dobre zdjęcia, późniejsza ich obróbka i tworzenie packshotów:

10 kroków do dobrego zdjęcia produktu – DaWanda

Akademia DaWandy:

Akademia DaWandy

 

Oto Wasze pytania:

1. Dlaczego dopuszczają do takiej ilości chinszczyzny na swojej stronie?
I bez „nie mamy możliwości wszystkiego sprawdzić” bo jest to oszukiwanie klientów- jeśli mają gdzieś czy sprzedają rękodzieło, to niech będą zwykłym sklepem internetowym.

2 .Kiedy zmienią sortowanie w polskiej wersji, tak żeby nowości zaraz po dodaniu nowego produktu pojawiały się na 1 stronie, a nie na 13?

3. Dlaczego mają niejasne zasady promowania sklepów i produktów? I czy zamierzają to zmienić? chcą jasnego tła, po czym promują rzeczy na ciemnym, nie stosują się do własnych zaleceń.

4.  Dlaczego przestali wspierać naszych artystów, a wspierają duże firmy, które tego wsparcia nie potrzebują. To było na początku znakomite miejsce z pięknymi unikatowymi projektami. Zrobiło się allegro. Ponadto dużo rzeczy wątpliwej jakości.

5. Dlaczego promowane są ciągle te same marki/sklepy? A raczej ile trzeba zapłacić, żeby DaWanda Cię tak promowała?

6. Dlaczego ze strony rękodziełem nagle ogłosili się butikiem i wcale tego rękodzieła nie sprzedają.Kolejne „allegro” się z nich zrobiło?

Wkrótce odpowiedzi na każde z tych pytań. Teraz już regularnie.

Reklamy