Dziś wywiad z  tak naprawdę początkującym rękodzielnikiem, ale tworzącym już ładne, wysokiej klasy przedmioty. Droga rękodzielnika łatwa nie jest.

Robert Tucholski 82 rocznik żonaty ,dwójka dzieci, dwie dziewczynki Iga,Wiktoria. Od małego zawsze podobały mi się noże ,pamiętam że już w dzieciństwie strugałem z patyków miecze itp. Jakieś 3-4 lata temu brat pokazał mi stronę knives.pl. To był przełom .Zobaczyłem jakie ludzie w Polsce noże piękne robią, no i też chciałem spróbować.

Gdzie tworzysz? Skompletowałeś już swoją pracownię?

Pierwszy nóż to poważnie zrobiłem, a raczej wyczyściłem papierami ściernymi i pilnikami blank otrzymany od jednego z forumowiczów (knives.pl) na ramie od fotela w dużym pokoju i w kuchni na kolanie, oprawę pomógł mi zrobić brat bo miał wiertarkę, a długo cały warsztat miałem pod łóżkiem w misce.
Poważny nóż już zrobiłem w warsztacie u rodziców, było imadło, kupiłem pilniki i piłę do metalu, o hartowanie tylko poprosiłem chyba najbardziej rozpoznawalną osób na świecie z polski Michała Sielickiego, do dzisiaj jestem mu bardzo wdzięczny, a ostrze pochodziło z starej piły do drewna „krajzegi” , okładziny z palety z pracy, piny tylko sam wykonałem.
Teraz też nadal jestem w warsztacie u rodziców , lecz już nie pilnikami tylko szlifierką taśmową Dedra lub Einhell, no i wiertarkę mam stołową oraz boshówkę do wycinania. Proste, tanie narzędzia, bez bajerów a jednak idzie coś zrobić. W tym roku zainwestowałem w grzejnik elektryczny, bo zimą do -20 dochodzi. W takich warunkach no nie da się robić.

Co robisz z wykonanymi nożami?

Hmm sprzedaję , dwa czy trzy przeznaczyłem na licytację na forum knives.pl, dla kumpli, czy też ich rodziny w potrzebie. Wiesz, knifemakerzy z forum to taka wielka rodzina z ostrymi rzeczami. Ja sam też otrzymałem pomoc bezinteresowną, czy to w postaci materialnej, czy też podpowiedzi od bardziej doświadczonych ode mnie w robieniu noży.
A polskie nożownictwo (knifemaking) ma się na prawdę dobrze, wystarczy zobaczyć pracę Bona, Tomka Kołodzieja, Meteo knives, Raptoraptor, lub po prostu wejść na knives.pl i pooglądać, młodzież też mamy bardzo uzdolnioną.

Sprzedawane prze ze mnie noże może nie są dopieszczone i zrobione perfekcyjnie co do milimetra, lecz w każdy jaki wykonam władam serce, pasję i tyle ile potrafię. Wiem, że są lepsi, nazwijmy to technicznie ,wizualnie i pod względem maszyn stosowanych w swoich pracowniach. Wcale się tego nie wypieram i chcę też dążyć do tego, ale na razie robię tak jak umiem i jak mi moje skromne narzędzia i umiejętności pozwalają. Osobiście nie lubię rzeczy w których nie widać ręki robiącego daną rzecz, czy to nóż, koszyk czy inna rzecz ręcznie zrobiona, z drugiej strony szanuję też dążenie do perfekcji w danej dziedzinie.

 
A czemu nie chcesz pokazać swoich prac szerszemu gronu odbiorów? Wiem, że nie masz konta na instagramie, ani swojego fanpage. Nie myślałeś nad założeniem ?

Myślę nad tym, lecz nawet nie wiem od czego zacząć. Ale niedługo powstanie fanpage.
Czasu i tak ciągle brak, a przez knives.pl i strony na facebooku trochę nożowej roboty mam. Ale masz rację coś trzeba zrobić.

 
Najpierw radzę ci instagram, tam można się bardziej pokazać i zdecydowanie łatwiej znaleźć obserwujących. Nie chciałbyś się utrzymywać z tworzenia pięknych noży? Przecież są w Polsce ludzie którzy tak właśnie żyją.

No nie będę ukrywał że tak, chciałbym. Choć wiem, że nie takie to proste. Rozumiesz w Polsce nikt ci nie pomoże zakładając taką firmę lub działalność , choć się to po woli zmienia. Trochę krzywo ludzie patrzą, nie świadomi oczywiście, na kogoś kto robi noże. Mając rodzinę to jest na po prawdę poważny krok, póki co jest to moim hobby, które nie raz budżet domowy podniesie.

Ile noży już wykonałeś i z którego jesteś najbardziej dumny ?

Oj trudne pytanie. Oprócz noży, poskładałem parę scyzoryków, rękojeści dorobiłem do starych ostrzy itp. A noży to ok 50, większość pokazuję w swoim wątku „eddieiron”, lub tutaj : Noże myśliskie ręcznie robione .Ponadto na facebooku, na różnych grupach nożowych.
Najbardziej jestem dumny z tych noży:

 

W jakiej cenie są twoje noże ? i Gdzie można zobaczyć te które już zrobiłeś i są gotowe do kupna ?

Forum Knives.pl
Tu można zobaczyć moje pracę, wszystkie noże pokazuję u siebie na facebooku „Robert Tucholski”, można też oczywiście skontaktować się – eddieiron@onet.pl, lub poszukać na knives.pl pod nickiem „eddieiron”
Pytasz o ceny, to tu mamy problem bo wszystko zależy od materiałów z jakich ma być nóż wykonany itp. Ja noże, które zrobię tak bez zamówienia i przeznaczone do sprzedaży to średnio 300-700 zł. Chyba, że wystawiam na licytację, to wtedy za ile wylicytuje klient za tyle kupuje.

Co jest/ było dla ciebie największym problemem aby zacząć tworzyć na większą skalę?

Co jest i było to czas i pieniądze. Tak naprawdę to zaczynałem bez warsztatu, nie mając złotówki, Teraz jest lepiej, warsztat, narzędzia. Lecz pracując zawodowo, mając rodzinę czasu na hobby jest trochę ciągle za mało. A knifemaking jest niestety czasochłonnym zajęciem. Tu nie ma czegoś takiego „raz dwa i po sprawie „. Hobby to ćwiczy cierpliwość, samozaparcie.

Jakie popełniłeś błędy, przed którymi wystrzegałbyś wszystkich tych, którzy zaczynają ?

Błędy to tak jak pisałem, pierwsze noże chciałem mieć od razu zrobione, pochwalić się i cieszyć, a to niestety nie idzie tak . Wszystkim którzy chcą zacząć zabawę w robienie ręcznie noży podpowiem, że jest potrzebna cierpliwość. Lepiej robić pomału, a dokładnie, czytać fora, blogi, interesować się, podglądać innych bardziej doświadczonych. Jak już coś zrobicie to wysłuchać krytyki. Krytyka konstruktywna jest naprawdę pomocna, przyjąć i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Szukać rozwiązań . Nawet pytać, na początku jest na prawdę trudno i nie raz coś pójdzie nie tak. Ale po jakimś czasie widać efekty . Warszawę też nie od razu zbudowano.
Wszystkim polecam forum knives.pl kompendium wiedzy jeśli chodzi o robienie noży,a także markach noży, rodzajach, zastosowaniu, przepisach itp. oraz „Zrób Nóż ” na facebooku . Na początek polecam kupić nóż Mora, rozwalić rękojeść i spróbować samemu oprawić w drewno, poroże. Świetna zabawa, a przy okazji można zobaczyć czy się hobby przyjmie czy nie. Najtańsze materiały, co nie znaczy że złe, idzie za grosze na początek poszukać na złomie. Stare pilniki, resory samochodowe, tarczę do drewna, mosiądz, nierdzewkę na gardy, miedź, drewienka od stolarza, odpadki można nie raz za free dostać lub np.za posprzątanie w warsztacie. Na lepsze materiały przyjdzie czas.
Tu mam przykład oprawionej Mory z drewienek od stolarza co schody drewniane robi: 

12498409_967157530040522_1373550109_n
Przy okazji bardzo dziękuję Wielkopolskiemu klubowi miłośników noży,w którym jestem członkiem, Robertowi Gordonowi, Tomek Kozak , Tomaszowi Kołodziej, Meteo, Killrathii, Michałowi Sielickiemu, Markowi Muniak, Piotrowi Sidor, Rafałowi Tucholskiemu oraz całej wspólnocie knives.pl.
Dzięki wielki za rozmowę 🙂 
Reklamy